Artykuły

Rejestracja zwierząt i screening

Autor: Joanna Kujaszewska - 18/11/2015

Najwcześniejsze próby prowadzenia zapisu wielkości stad alpak datuje się na czasy imperium inkaskiego i innych kultur andyjskich sprzed najazdu Hiszpanów. Do zaznaczania ilości zwierząt w stadzie, a także ich płci i koloru, używano urządzeń nazwanych quipus, które wykonane były z włókna alpaki. Informacja przechowywana była przy pomocy charakterystycznego i złożonego systemu węzłów wiązanych na sznurach quipus. Prowadzenie tej najwcześniejszej formy rejestracji zwierząt, jak również stosowanie wielu restrykcyjnych zasad hodowli alpak (na przykład utrzymywanie zwierząt różnych kolorów w odrębnych stadach, unikanie krzyżowań z lamami) było ściśle przestrzegane przez Inków i okazało się zdumiewająco skuteczne. Alpaki sprzed czasów hiszpańskiej konkwisty były najprawdopodobniej doskonalsze od żyjących obecnie jeśli chodzi o jakość włókna. Zostało to potwierdzone przez badania prowadzone na mumiach alpak pochodzących z wykopalisk w El Yaral w Ameryce Południowej. Od XVI wieku jednak, ze względu na hiszpańską interwencję w życie andyjskich kultur, cała sztuka hodowli alpak wraz z jej osiągnięciami popadła w zapomnienie i została nieodwracalnie utracona. Masowa hybrydyzacja z lamami, wysiłki hiszpańskich najeźdźców by zastąpić alpaki owcami a także ich brak zainteresowania włóknem alpaki, przyczyniły się do znacznego pogorszenia jakości włókna.

Pierwszy weryfikowany naukowo rejestr alpak został stworzony przez Erica Hoffmana w Stanach Zjednoczonych, wkrótce po tym jak zwierzęta te z ich luksusowym włóknem zostały niejako ponownie odkryte. Importy do Ameryki Północnej na dużą skalę dwóch gatunków wielbłądowatych rozpoczęły się dla lam w latach siedemdziesiątych, a dla alpak osiemdziesiątych XX wieku. Alpaca Registry Inc. (ARI) powstało w 1988 roku by rejestrować alpaki i zapobiegać ich krzyżowaniu z lamami, jako że populacje obu tych gatunków wzrastały w Stanach równocześnie. Genetyczna separacja gatunków była więc pierwotnym celem powstania ARI. By spełniać to zadanie zastosowano początkowo badanie grup krwi, trzy lata później zastąpione przez badanie DNA w oparciu o metodę polimorfizmu mikrosatelitarnego. Alpaki importowane do Stanów, a także ich potomstwo urodzone w USA mogły zostać wpisane do rejestru ARI. Warunkiem wpisu potomstwa do rejestru było pochodzenie od dwojga zarejestrowanych już rodziców i wykonanie genetycznego testu potwierdzającego to pochodzenie. W ten sposób wykluczono krzyżowanie z lamami w rosnącej populacji alpak i zapewniono odrębność tych dwóch gatunków (poniżej lama suri).

Separacja gatunków to jednak nie jest jedyny cel jakiemu może służyć prowadzenie rejestru zwierząt. Hoffman podkreśla, że system rejestracji właściwie prowadzony i oparty o naukowe sposoby weryfikacji może być korzystny dla hodowców na wiele sposobów. Umożliwia on na przykład pracę hodowlaną w celu osiągnięcia zamierzonych cech, zwłaszcza gdy chodzi o jakość włókna; jednocześnie pomaga wykluczyć wady genetyczne pozwalając na dokładną analizę rodowodową. Przy 99% skuteczności testu DNA w różnicowaniu genomów zapewnia możliwość poświadczenia rodowodu zwierzęcia i nieomylnie potwierdza jego tożsamość. Wiarygodny rejestr jest warunkiem koniecznym do wprowadzania genetycznych programów doskonalących. Mimo wielu bezpośrednich i potencjalnych zalet tworzenia tego typu zapisu hodowlanego, twórca pierwszego opartego na testach DNA systemu rejestracji alpak wskazuje również znaczące wady i zagrożenia związane z wprowadzeniem rejestru. Po pierwsze tworzenie zamkniętej puli genetycznej jaką może stać się rejestr, zamiast przyśpieszyć postęp genetyczny może go zahamować. Poza tym koszty testów genetycznych bywają relatywnie wysokie dla przeciętnego hodowcy. W przypadku gdy jakaś grupa interesu wywrze zbyt duży wpływ na działanie rejestru, rynek może także zostać zmonopolizowany przez pewne linie hodowlane i istnieje możliwość, że kryteria określenia pożądanych u zwierząt cech staną się stronnicze. Mogą pojawić się trudności w promowaniu nowych linii hodowlanych, które zniechęcą początkujących hodowców, aspirujących do utworzenia własnych typów rasowych. Kolejną sporną kwestią jest możliwość powstania zamkniętego rynku poprzez uniemożliwienie rejestracji nowych zwierząt. To właśnie stało się w USA w 1998 roku, kiedy niewielka grupa zwolenników zamknięcia rejestru doprowadziła do zakazu dopisywania nowych alpak do ARI. Osoby popierające ten proces przypuszczały, że rynek północnoamerykański zostanie wkrótce zalany zwierzętami pochodzącymi z importu więc przedłożyły projekt zamknięcia rejestru jako rzekomo najlepszy sposób by zapobiec temu zagrożeniu. Warto nadmienić, że od początku swego istnienia ARI obejmowało całą istniejącą populację alpak USA, co czyniłoby zwierzę niezarejestrowane bezwartościowym w hodowli czy jako uczestnika wystaw. Zamknięcie rynku spowodowało, że żadna alpaka – poza potomstwem obojga zarejestrowanych w ARI rodziców – nie mogła zostać wpisana do rejestru, co z kolei oznaczało definitywny koniec importów do USA. Nie było już możliwości, by zarejestrować zwierzę pochodzące z importu czy też jego potomstwo. Populacja alpak w Stanach wzrosła z 30 tysięcy w czasie zamknięcia rejestru do 140 tysięcy w momencie gdy pisana jest ta praca, bez dopływu genów spoza istniejącej puli. Pula genetyczna tej grupy jest więc zawężona w znaczącym stopniu.

Po tym, jak pierwszy oparty obadania DNA rejestr alpak powstał w USA, również inne kraje importujące alpaki stworzyły własne rejestry o różnym zakresie i formach weryfikacji gromadzonych danych. W Kanadzie w roku 1990 organizacja o nazwie Canadian Llama and Alpaca Association (CLAA) rozpoczęła rejestrację obu udomowionych gatunków wielbłądowatych południowoamerykańskich. Kanadyjski rejestr (Canadian Llama and Alpaca Registry) prowadzony przez CLAA jest obecnie zamkniętym rejestrem obejmującym około 25500 alpak (dane z 2010)(…). Australijskie i nowozelandzkie alpaki rejestrowane są przez IAR (International Alpaca Registry) choć w obu krajach działają odrębne związki hodowców (odpowiednio Australian Alpaca Association i Alpaca Association in New Zealand). Jedynie grupa certyfikowanych samców reproduktorów jest objęta przez IAR obowiązkiem genetycznego potwierdzenia pochodzenia.

W Europie powstało do tej pory kilka rejestrów alpak. British Alpaca Society (BAS) prowadzi jedyny rejestr w Wielkiej Brytanii a także Europejską Bazę zwierząt wywodzących się od alpak z rejestru brytyjskiego. BAS podjął się rejestracji alpak w 1999 roku i do tej pory obejmuje ponad 25 tysięcy zwierząt. Pomimo prób stworzenia międzynarodowego europejskiego rejestru alpak w 2000 roku, okazało się niemożliwym osiągnąć porozumienie poprzez hodowców z różnych europejskich krajów. W wyniku tego zaczęły się formować organizacje lokalne. W Niemczech dwa główne związki hodowców to Alpaka Zucht Verband Deutschland oraz Alpaca Association. Oba prowadzą własne, oparte na testach DNA i wciąż otwarte rejestry alpak. Inne organizacje i rejestry powstały także w pozostałych europejskich krajach np. we Włoszech, Holandii czy Szwajcarii.


Screening

Przed rokiem 1998 kiedy to zamknięto rejestry ARI dla nieobjętych rejestracją alpak, miały miejsce liczne importy tych wielbłądowatych do USA. W pewnym momencie kluczową stała się potrzeba oceny jakości alpak zgłaszanych do rejestracji. Importerzy nie zawsze mieli pojęcie o wartości zwierząt, które kupowali, czy byli zdolni ocenić ich jakość. Zagrożenie włączania do rejestru alpak o niższej jakości fenotypu, włókna czy gorszym zdrowiu, jak również tendencja polityki ARI w kierunku zwolnienia tempa importu przyczyniły się do rozwoju procedur screeningu (kontroli użytkowości). W czasie serii spotkań na uniwersytetach California Davis oraz Oregon State University dr Brad Smith, dr Murray Fowler i Eric Hoffman, wspierani przez grupę związanych z alpakami badaczy i hodowców opracowali system screeningowy, by zmusić importerów do wyboru najlepszych alpak i obiektywnie oddzielić zwierzęta o dobrej i gorszej jakości. Dwa formularze składały się na dokumentacje oceny screeningowej każdego zwierzęcia – formularz fenotypowy i oceny weterynaryjnej oraz formularz oceny charakterystyk włókna.

Ekipa klasyfikatorów (ang. screeners) składała się z dwóch weterynarzy i dwóch klasyfikatorów fenotypowych dla typowego transportu od 200 do 500 zwierząt. Screenerzy wysyłani byli do kraju eksportu gdzie odbywała się kontrola. Zadaniem weterynarzy było sprawdzanie czy zwierzę nie posiada defektów uznanych za dyskwalifikujące i nie do przyjęcia. Cechy mające poważny negatywny wpływ na zdrowie, długość życia czy zdolność reprodukcji danej alpaki powodowały natychmiastowe jej wykluczenie. Zadaniem kontrolerów fenotypu było poszukiwanie mniej znaczących wad, a także cech ujawniających genetyczne wpływy innych gatunków wielbłądowatych (lam, guanako, wikunii i ich krzyżówek). Wystąpienie każdej z mniej poważnych wad fenotypowych pociągało za sobą odjęcie punktów danemu zwierzęciu. Klasyfikatorzy fenotypu zobowiązani byli także do zrobienia wszystkich pomiarów takich jak wzrost i masa ciała, sprawdzenia kondycji, gęstości włókna oraz oczywiście zapisu numeru kolczyka i microchipu w celu identyfikacji zwierzęcia. Pobierano także próbkę włókna i wysyłano ją do laboratorium, by móc ocenić jakość okrywy. Najważniejszymi parametrami oceny była średnia grubość włókien (AFD) w mikronach, jej odchylenie standardowe (SD), współczynnik zmienności (CV) i procent włókien grubszych niż 30µm. 

Na początku procesu screeningu każda alpaka otrzymywała 100 punktów. 55 punktów możliwych do otrzymania za fenotyp oraz 45 za włókno składały się na całościową punktację zwierzęcia. Trzy składniki oceny miały wpływ na punktację w zakresie włókna – AFD, SD i procent włókien powyżej 30 µm. Za każdą z tych charakterystyk alpaka mogła otrzymać po 15 punktów, co stanowiło razem maksymalne 45 punktów za ocenę włókna. Warto wspomnieć, że sprawdzanie gęstości okrywy stanowiło część oceny fenotypu, liczoną w obrębie 55 punktów, a jego rezultaty notowane w formularzu oceny fenotypowej. U alpak rasy suri zamiast gęstości brano pod uwagę strukturę loka i połysk włókien. By zakwalifikować się do importu zwierzę musiało uzyskać przynajmniej 80 punktów w ocenie całkowitej. Redukcje punktów mogły nastąpić zarówno w części fenotypowej jak i dotyczącej włókna, na przykład wady o mniejszym znaczeniu jak słabsza kondycja czy banana ears (uszy o kształcie bananów – cecha charakterystyczna dla lam) skutkowały odjęciem 6 punktów. Formularze wypełniane przez screenerów były udostępniane importerom i zapewniały szczegółową informację odnośnie redukcji punktów czy dyskwalifikacji danego zwierzęcia. Importerzy mogli zgłaszać apelacje ale tylko niewielu z nich faktycznie to robiło, co dowodzi obiektywności przyjętych kryteriów.

Screening był sposobem na ograniczenie masowego napływu alpak o najróżniejszej jakości do Stanów poprzez przyjmowanie tylko tych, które spełniały kryteria jakości fenotypu, włókna, zdrowotności przy braku poważnych wad pokrojowych. Ponieważ genom alpaki nie jest do tej pory sekwencjonowany, fenotyp był, i w dalszym ciągu jest, główną informacją o genach jakie posiada dane zwierzę. Poprzez szczegółową ocenę importowanych alpak screening mógł zapewnić pewne dane na temat jakości genetycznej i cech odziedziczalnych u zwierząt, aczkolwiek pełna dokumentacja z kontroli nie zawsze była dostępna dla hodowców północnoamerykańskich. Ocena hodowlanej jakości alpak nie była celem screeningów importowych i nie obejmowała całości populacji zwierząt hodowlanych w USA. Kontrola jakości importów nie była również tożsama z sędziowaniem podczas wystaw alpak, choć te dwa rodzaje oceny były czasami mylone. Hoffman podkreśla, że screening był o wiele bardziej obiektywną i szczegółową oceną jakości zwierząt jako że wymagał restrykcyjnego i złożonego badania w bliskim kontakcie z alpaką oraz kontroli weterynaryjnej i laboratoryjnej analizy włókna. Sędziowanie na wystawach jest często bardzo subiektywne i powierzchowne; nie obejmuje ono wielu problemów zdrowotnych, które alpaka może posiadać i przekazywać swojemu potomstwu.

Rok 1998 przyniósł zakończenie importów, a co za tym idzie także screeningów z nimi związanych. Z ogółu wszystkich alpak w USA w momencie zamknięcia rynku, 7000 stanowiły te, które pozytywnie przeszły procedury screeningowe. Pomimo, iż ARI więcej z niego nie korzystało, system oceny opracowany przez Smitha, Fowlera i Hoffmana, a także innych członków alpaczej społeczności, stał się znanym na całym świecie standardem ewaluacji jakości alpak. Bazując na obiektywnych kryteriach i obejmując zdrowie i pokrój alpaki, a nie tylko cechy jej włókna, screening stanowił precyzyjne narzędzie oceny i model do dalszych modyfikacji i adaptacji. Został też wkrótce zaadaptowany przez wiele organizacji zrzeszających hodowców na całym świecie. Canadian Llama and Alpaca Association używało go przed zamknięciem swojego rejestru w 2000 roku; był on także kamieniem węgielnym pod opracowanie minimum wzorca rasy alpak w CLAA. Układ programu screeningowego zastosowały organizacje: Australian Alpaca Association, British Alpaca Society, British Llama and Alpaca Association, Asociacion de Criadores de Camelidos del Sur, International Lama Registry, rząd peruwiański, używano go także podczas niezależnych importów do Europy. Skala stosowania i adaptacji standardów screeningowych była różna ale podstawy wspólne dla wymienionych wyżej organizacji. Można powiedzieć, że w zasadzie standardy ARI stały się przyjętym na całym świecie zbiorem zasad opisującym akceptowalną alpakę. Ponadto są one podstawą indywidualnej oceny wartości hodowlanej w Alpaka Zucht Verband Deutschland gdzie zostały zaadaptowane po wprowadzeniu kilku zmian i udoskonaleń. Jako rezultat Niemiecki Związek Hodowców Alpak wprowadził rodzaj ulepszonego screeningu - Zuchteignungsprüfung (ZEP) by objąć oceną nie tylko zwierzęta importowane ale wszystkie alpaki biorące udział w weryfikowanej ewaluacji hodowlanej.