Artykuły

Obiektywne pomiary, a nie wzorzec rasy

Autor: Mike Herrling - 11/03/2015

Artykuł opublikowany w północnoamerykańskim kwartalniku Camelid Quarterly w czerwcu 2007. Treść i wszystkie zdjęcia załączone do artykułu są własnością autora i obowiązuje zakaz ich kopiowania i przetwarzania. Treść angielskiego oryginału znaleźć można na stronie http://www.avalon-alpacas.de .
 
Jeśli przeczytaliście lub usłyszeliście, że „Niemiecki Rejestr Alpak wdrożył wzorzec rasy” – wprowadzono was w błąd. W kilku e-mailach przysłanych mi zza oceanu poinformowano mnie, że wynaleźliśmy tu, w Niemczech, wzorzec rasy alpak. Otóż nie. Wydaje się, że nasze działania i powód dla którego AZVD (Niemiecki Związek Hodowców Alpak) wprowadził powszechną Księgę Stadną oraz Księgę Elitarną dla zwierząt o już zarejestrowanym DNA, są źle pojmowane. Myślę, że nadszedł czas by wydać oficjalne oświadczenie w tej sprawie w celu oddzielenia faktów od plotek.

W roku 2004 AZVD przydzieliło mi za zadanie stworzenie systemu, który opisywałby potencjał hodowlany alpak, a także monitorowałby genotyp zwierzęcia przez cały okres jego istnienia. Dokumentacja wszystkich kojarzeń, porodów, a następnie kontrola jakości potomstwa zostały niebawem uznane za kluczowe elementy powstającego systemu. Patrząc wstecz, na historię hodowli zwierząt w Niemczech, łatwo było znaleźć kilka przykładów systemów, które odpowiadałyby naszym wymaganiom. Scalenie wszystkich pozytywnych aspektów tych systemów w coś całkowicie nowego było dużym wyzwaniem, a wprowadzenie do codziennego użytku wydawało się wręcz niemożliwe. Problem, jak zazwyczaj, tkwił w procesie wdrażania.

Do roku 2004 rezultaty screeningu ARI używane były dla kontroli jakości i jakościowego określenia fenotypu i włókna importowanych alpak. Zakładam, że macie świadomość, iż fenotyp i genotyp nie są automatycznie tożsame. Z tego powodu objęcie potomstwa wszystkich zwierząt rejestracją bez dalszej kontroli jakości byłoby genetyczną rosyjską ruletką. Próbowaliśmy rozdzielić ziarno od plew adaptując północnoamerykańskie kryteria obowiązujące na wystawach alpak (shows). Jednakże - ponieważ każdy hodowca bierze udział w wystawie by zwyciężyć - tylko najlepsze zwierzęta są tam prezentowane. Nikt nie pokazałby swoich gorszych zwierząt, tych uroczych pupili, które szanujący się hodowca trzyma na swym sekretnym pastwisku. A jednak one, na równi z alpakami wygrywającymi show, będą tworzyły genotyp następnych pokoleń. Dlatego właśnie wystawy nie stanowią właściwego narzędzia oceny wartości hodowlanej. Ale nie zrozumcie mnie źle; wystawy alpak są świetnym narzędziem marketingowym informującym początkujących jakich zwierząt poszukujemy i, oczywiście, gdzie można takie zwierzęta nabyć.

Moją ambicją nie było nigdy ponowne odkrycie Ameryki, jednak udoskonalone narzędzie oceny zwierząt musiało koniecznie zostać zaprojektowane, gdyż jak dotąd jedyną obiektywną i dostępną ewaluacją był screening ARI, opracowany i wprowadzony dla oceny alpak z grupy młodych dorosłych, eksportowanych z Ameryki Południowej. Oryginalne procedury wymagały pewnego rozwinięcia, aby mogły służyć ocenie alpak hodowanych poza Ameryką Południową. Szczególną uwagę poświęciliśmy adaptacji oceny włókna u starszych zwierząt. Ponad 600 prób włókna zostało użytych do stworzenia bazy danych, by ustalić ogólnoniemiecką średnią kluczowych parametrów z podziałem na wiek, rasę i kolor. Odwołaliśmy się też do wyników kilku innych naukowych badań.

Poczyniliśmy duże postępy po tym, jak Eric Hoffman został włączony do cyklu planowania. Jestem pewny, że po naszej pierwszej telefonicznej rozmowie, z powątpiewaniem kręcił głową uważając mnie za samobójcę. Jednak po kilku niebotycznie drogich telefonicznych konferencjach aktywnie pomagał w tworzeniu obecnie używanego Zaawansowanego Systemu Oceny Alpak dla Niemieckiej Księgi Stadnej. Sama w sobie ocena zawiera w zasadzie te same elementy badania medycznego co oryginalny screening ARi, różni się jednak znacznie, gdy chodzi o ewaluację fenotypu i włókna. Opracowaliśmy system przydzielania punktów, który zakłada maksimum 50 punktów za wygląd zewnętrzny (fenotyp) oraz 50 punktów za parametry włókna takie, jak gęstość, grubość, odchylenie standardowe średniej grubości czy procent włókien powyżej 30 mikronów. Nic nowego, powiecie. Właściwie, w odniesieniu do międzynarodowo przyjętych naukowych faktów, nie ma większej różnicy między nowym systemem, a screeningiem ARI.

Odmienność jednak tkwi w szczegółach. Spróbujmy odnaleźć i sprecyzować każde odejście od przyjętych standardów. W większości krajów gdzie hoduje się alpaki, zwierzęta z poważnymi czy umiarkowanymi wadami nigdy się nie pojawiają. Zostają zdyskwalifikowane przez screenerów i nie opuszczają Ameryki Południowej. Zwierzęta, które oceniamy my, są już jednak częścią naszego rynku, a ich właściciele prawdopodobnie będą kontynuować hodowlę przy ich użyciu. Dlatego musieliśmy skupić się na zasadniczych elementach oceny.

Pierwszą znaczącą różnicą jest ocena włókna. Bazując na punktach oceny ARI, stworzyliśmy system korygujący rezultaty w zależności od wieku, koloru i rasy, dodając do równania poszczególne współczynniki korekcyjne. Nawet starsze zwierzęta mają teraz szansę otrzymać zadowalającą ilość punktów. Także suris nie są już dłużej dyskryminowane, pomimo średnio nieco grubszego włókna niż huacayas. W naszym systemie podobne kolory są też porównywane w obrębie poszczególnych grup kolorystycznych. Co najważniejsze, inne parametry włókna, jak: średnia krzywizna, liczba karbików na cal, gęstość, są mierzone, dokumentowane i zamieszczane w scentralizowanej bazie danych umożliwiając przeprowadzenie badań w przyszłości. Kryteria wliczające się w ocenę włókna nie zostaną na razie rozszerzone, chyba że jedno z nowych kryteriów okaże się wyjątkowo ważne dla przetwórstwa włókna.

Drugą różnicą jest fakt, iż nowy screening nie jest już postrzegany jako ocena tylko i wyłącznie terenowa. Wraz z możliwością sprawdzenia w drodze analizy laboratoryjnej diagnoz dotyczących niektórych potencjalnie odziedziczalnych defektów, zyskaliśmy powszechną aprobatę całego Związku dla naszych działań. Jeśli na przykład podczas badania wykryte zostanie zgięcie ogona (możliwa oznaka skoliozy – przyp. tłumacz), zwierzę może być poddane prześwietleniu, w celu sprawdzenia czy jest to wada wrodzona, czy też jedynie efekt mechanicznego urazu.

Zakończywszy pracę nad projektowaniem tego systemu moglibyśmy spocząć na laurach. Moim zadaniem było jednakże użyć go jako narzędzia oceniającego fenotyp, włókno, stan zdrowia ORAZ genotyp zwierzęcia. I stąd właśnie zaistniała potrzeba stworzenia Księgi Stadnej, której częścią jest także Rejestr alpak. Każda alpaka może zostać zarejestrowana w AZVD (z wprowadzeniem DNA do bazy). Wydawany jest wtedy specjalnie zaprojektowany paszport jako dowód rejestracji dla hodowcy i udokumentowanie pochodzenia alpaki. Wszystkie dane dotyczące zwierzęcia przechowywane są w naszej scentralizowanej bazie danych.

Gdy alpaka osiągnie wiek przynajmniej jednego roku (samce – 2 lata – przyp. tłumacz) oraz wymagany wzrost i masę ciała, hodowca może zdecydować o wzięciu udziału w jednej z decentralizowanych sesji screeningowych w celu oceny zwierzęcia. Dwóch certyfikowanych klasyfikatorów fenotypowych i jeden weterynarz badają alpakę i pobierają próbki włókna. Wyniki są gromadzone we wspomnianej wyżej bazie danych.

Zwierzę ocenione na 80 i więcej punktów otrzymuje status kategorii A, co oznacza, że wykazuje ono tylko nieznaczne odchylenia od opisanych standardów.

Zwierzę, które otrzyma od 50 do 79 punktów klasyfikuje się do kategorii B. Oznacza to, że posiada ono umiarkowane odchylenia od opisanych standardów.

Wreszcie zwierzę z mniej niż 50 punktami otrzymuje kategorię C, a to znaczy, że jest ono nosicielem poważnych odchyleń od standardu, lub, że zostało zdyskwalifikowane przez weterynarza. W tej kategorii znaleźć można jednak wiele zwierząt-maskotek.

Wszystkie wyniki indywidualne dokumentowane są w paszporcie alpaki, a także są dostępne w bazie danych do dalszej ewaluacji. W ten sposób można podsumować zadania Księgi Stadnej – są to rejestracja, screening i kategoryzacja. Możecie się jednak zastanawiać: „a gdzie w tym wszystkim ocena genotypu?”

Świetnie. Skoro pytacie, to znaczy, że jeszcze nie śpicie.

Tutaj właśnie rozpoczyna się zadanie Księgi Elitarnej. Zamierzamy oceniać bowiem nie tylko pierwsze pokolenie alpak, ale także ich potomstwo. Ponieważ każde cria wchodzi do Księgi Stadnej z nieznanym statusem hodowlanym, hodowca powinien zgłosić dane zwierzę do screeningu. Uzyskane przez cria punkty są dzielone równo pomiędzy obojga rodziców. Jeśli tylko alpaka uzyska kategorię A, 50% jej punktów zostaje dodane do punktacji samicy oraz samca, a 25% do punktacji jej dziadków. W ten sposób indywidualna punktacja ze screeningu każdego zwierzęcia zwiększa się wraz z pojawieniem się jego dobrej jakości potomstwa. Odpowiednie progi punktowe i ilość dobrego potomstwa stanowią podstawę do awansowania zwierzęcia hodowlanego do określonych kategorii hodowlanych wewnątrz Księgi Elitarnej. Ponieważ każdy członek Związku może prześledzić wyniki wszystkich zwierząt, a także ich potomstwa, staje się możliwa pełna ocena genotypu zwierzęcia. Zaletami tego systemu są jego obiektywizm, dostarczanie solidnej bazy danych potrzebnej do selekcji hodowlanej, możliwość śledzenia dziedziczenia cech oraz nagradzanie ambitnych hodowców.

Tworzenie i wdrażanie takiego systemu to trudne zadanie. Przekonanie członków AZVD do jego przyjęcia wydawało się niemożliwością. Stało się jednak osiągalne poprzez odwiedzenie wielu członkowskich farm o kluczowym znaczeniu dla Związku. Wiele ułatwił fakt iż Eric Hoffman podjął się roli konsultanta. Przeprowadził on standaryzowane kursy treningowe dla klasyfikatorów fenotypu. DVM Pat Long szkolił natomiast weterynarzy. Pierwszy kurs ukończyło czternastu klasyfikatorów fenotypu oraz dwóch weterynarzy. Drugi kurs został także całkowicie przygotowany i trwa w chwili obecnej. Trzeci kurs treningowy zaplanowany jest już na następny rok. Opłacalny i ogólnonarodowy program oceny jakości zwierząt jest możliwy do wdrożenia tylko po przygotowaniu odpowiedniej liczby wykwalifikowanych screenerów. Akceptacja tych klasyfikatorów została osiągnięta poprzez wprowadzenie szeregu ściśle przestrzeganych reguł likwidujących konflikt interesów. Specjalnie zaprojektowana baza danych została stworzona, by zmniejszyć ilość papierkowej roboty i efektywnie dostarczać wszelkie potrzebne informacje, tam gdzie są one najbardziej potrzebne – do hodowcy alpak.

Odpowiadając na pytanie postawione na początku – nie, nie wprowadziliśmy wzorca rasy. Wzorce rasy zwykle tworzone są, by skorzystać mogli ich twórcy. Ograniczają one różnorodność genetyczną i obniżają wartość alpak, które od nich odbiegają. Wprowadzanie wzorca rasy jest narzędziem marketingowym. Niemiecki Związek Hodowców Alpak (AZVD) wprowadził system obiektywnej ewaluacji, by przebadać i udokumentować naszą istniejącą pulę genetyczną w celu usprawnienia decyzji hodowlanych. Zamierzeniem było umożliwienie nawet hodowcy o najmniejszym stadzie osiągnięcia najlepszych rezultatów, jeśli jego postępowanie jest właściwe. By zaś wiedzieć jak postępować, hodowcy potrzebują obiektywnych danych. Po przebadaniu ponad 500 alpak, mogę z dumą powiedzieć, że mamy za sobą dobry początek.

 Tłumaczyła Joanna Kujaszewska